Witamina D3: Czy warto suplementować?

witamina D3

Witamina D3: Czy warto suplementować?

Witamina D3, a właściwie prowitamina 7-dehydrocholesterol (pochodna cholesterolu), która pod wpływem energii cieplnej przekształca się w cholekalcyferol- witaminę D3.

Wiele się na temat witaminy D3 ostatnio mówi. Niektórzy suplementują, niektórzy nie. O co tutaj w ogóle chodzi, czy opłaca się suplementować skoro organizm wytwarza witaminę D pod wpływem promieni słonecznych?
Jakie możemy czerpać korzyści z wysokiego stężenia tej witaminy w naszym organizmie? Na wszystkie pytania odpowiadam poniżej.
Szacuje się, iż >85% Polaków ma niedobór tejże substancji, czyli wynik poniżej 20ng/ml. Jest to dosyć szokująca informacja. Co z tym faktem zrobić?
Można dostarczać witaminę D z pożywienia: tran, ryby, sery. Aczkolwiek, jej zawartość jest tak niska, że nie mamy za bardzo szans nasycić się do zadowalającego poziomu.
Z pomocą przychodzą suplementy. Wiadomo, iż lepiej niedobory wyrównywać pożywieniem, gdyż jest to naturalny sposób, jednak w przypadku witaminy D nie mamy wyboru. Tak jak wspomniałem, słońce przyczynia się do produkcji witaminy D na skórze.
Problem polega na tym, że położenie geograficzne Polski nie cieszy się bogactwem promieni słonecznych. Wpływ na magazynowanie witaminy D ma też nasza karnacja, pora dnia, czas ekspozycji jak i nawet zanieczyszczenie powietrza.
Łatwo można się domyślić, dlaczego w okresie jesienno-zimowym jest tyle przeziębień… Między innymi dla tego, że poziom witaminy D drastycznie spada. To daję nam do myślenia, czyżby witamina D wspomagała nasz system odpornościowy? Jak najbardziej!
Stan nasycenia krwi witaminą D określa metabolit 25(OH), dlatego właśnie te badanie powinniśmy wykonać aby zorientować się jak wygląda nasza sytuacja. Wytwarzana jest ona w skórze, następnie transportowana do wątroby i nerek, gdzie przechodzi w formę aktywną.

Witamina D jest magazynowana w tkance tłuszczowej i stopniowo uwalniana przez długi okres czasu.

Nie ma konkretnej ustalonej dawki witaminy D jaką powinniśmy brać. Każdy człowiek trochę inaczej będzie przyswajał witaminę D. Są różne preparaty z witaminą D, czy to w kropelkach, kapsułkach, tabletkach, różne dawki/firmy. Suplementy będą posiadały odmienną biodostępność. Z moich informacji wynika, iż lepszą przyswajalność ma forma płynna.
O tym czy dawka jest odpowiednia możemy się jedynie przekonać wykonując badania 25(OH) we krwi przed i po okresie suplementacji np. 1-3 miesięcznej. Osobiście płaciłem 50zł za jedno badanie.
Jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, dlatego należy spożywać podczas lub po posiłku, który zawiera trochę tłuszczu. Nie należy tu przesadzać i brać witaminę D popijając trzema łyżkami oleju kokosowego.
W momencie gdy w posiłku będzie za dużo tłuszczu, witamina D się w nim rozpuści i zostanie szybko z organizmu wydalona.
Z prawdziwych, wyraźnych(odczuwalnych) benefitów możemy korzystać jeśli nasz poziom będzie wynosił >50 ng/ml. Następuje wówczas proces produkcji zespołów białkowych wykazujących silne właściwości bakteriobójcze i wirusobójcze.

Organizm potrafi zakodować białka, które staną się wirusobójcze = wzmocniony układ odpornościowy.

Osoby cierpiące z powodu innych poważnych dolegliwości(choroby serca) powinny podnieść poziom nawet do 80-100 ng/ml.
W przypadku totalnego niedoboru <20ng/ml możesz rozpocząć suplementację od 10-20.000 IU(jednostek) dziennie przez 30 dni i zrobić badanie przed i po, następnie określić progres.
Spokojnie nie masz szans przedawkować taką ilością. Jeśli ktoś ma wyjściowy poziom 35-40 ng/ml, 5-10.000 IU powinno wystarczyć do podtrzymania. Ciężko jednoznacznie powiedzieć ile kto powinien brać, gdyż jest to indywidualna zależność.
Podczas wysokiego dawkowania 10.000 i więcej należy zastanowić się nad dodaniem witaminy K2 MK-7 100mcg aby pomóc przekierować wapń w zęby i kości a nie tętnice.

Witamina K2 pomaga wbudowywać wapń w strukturę kości, jednocześnie oddalając nas od miażdżycy.

Brałem przez 3 miesiące 10.000 IU witaminy D3 w formie tabletek z firmy Phoenix Nutrition plus 100mcg witaminy K2 MK-7. Zdjęcie z moich badań z marca 2016.
Popełniłem błąd, ponieważ nie zbadałem poziomu przed suplementacją… dlatego nie wiedziałem dokładnie na ile zadziałały te suplementy. Aczkolwiek, poziom 44ng/ml był bardzo satysfakcjonujący.
Nie byłem chory przez ostatnie 8 lat. Zdarzało się, iż miałem ból gardła lub katar, jednak nie leżałem chory w łóżku już bardzo długo. Możliwe, że jednym z powodów dla których tak się dzieje jest solidny poziom D3. Dalej suplementuję D3 i K2 w tej samej ilości.
Tym razem, próbuję wersji w kroplach. Chociaż na razie jeszcze nie sprawdziłem swojego poziomu D3, gdyż przebywam w USA od 11 miesięcy a sprawdzenie tutaj D3 kosztowałoby mnie lekko ponad 100$ haha.
Niski poziom witaminy D może sprzyjać powstawaniu chorób przewlekłych z nowotworem włącznie.
Witamina D chroni przed nowotworami w sposób pośredni. To znaczy, że ma duży wpływ na wyleczenie człowieka, aczkolwiek sama w sobie z pominięciem innych koniecznych kroków nie daje gwarancji wyleczenia. Nie niszczy komórek nowotworowych, bardziej zapobiega ich powstawaniu.
 

Korzyści z odpowiedniego poziomu witaminy D to m.in:

  1. Prawidłowy rozwój i mineralizacja kości (strukturyzacja beleczek kostnych) tym samym przeciwdziałanie osteoporozie, degeneracji i krzywicy kości. Zwiększa się znacznie wchłanialność wapnia (wit. D reguluje jego poziom) i fosforu.
  2. Stymulacja układu odpornościowego do wytwarzania przeciwciał i przeciwbakteryjnych peptydów. Przeciwdziałanie nadmiernej ekspresji cytokin prozapalnych, czyli działanie przeciwzapalne.
  3. Sprawny układ nerwowy- wzrost i regeneracja neuronów, produkcja neurotrofin, które regulują przeżywalność i funkcjonowanie komórek nerwowych, rozwój aksonów przekazujących informację z ciała komórki do kolejnych neuronów.
  4. Poprawa tolerancji naszych tkanek na glukozę i związanie glukozy z insuliną w celu lepszego jej przekazania do masy mięśniowej zamiast odłożenia w postaci tkanki tłuszczowej.
  5. Wzrost siły i lepsze funkcjonowanie mięśni.
  6. U mężczyzn notuje się wzrost testosteronu, który wpływa też na szybszą regenerację.

 

Witamina D potrafi leczyć nieprawdopodobną ilość objawów takich jak :

  • bezsenność,
  • łuszczyca,
  • stwardnienie rozsiane,
  • choroby serca,
  • demencje,
  • reumatoidalne zapalenie stawów,
  • nadciśnienie,
  • bóle kręgosłupa,
  • różnego rodzaju infekcje.

 
Mówi o tym światowej klasy specjalista od witaminy D – Michael Holick.
 
Najlepsze źródło:

SŁOŃCE

Kiedy należy z niego korzystać aby wyciągnąć największe korzyści? Między godziną 10-14.
Dlaczego? Ponieważ, właśnie wtedy dociera do powierzchni Ziemi światło z zakresu UVB, które jest jedyną frakcją powodującą produkcję witaminy D w naszym ciele.
Zasada jest taka, że nie należy się opalać po parę godzin, żeby później skóra odpadała. Najlepsza dawka to eksponowanie jak największego obszaru ciała z przodu i z tyłu po 15 minut, czyli 30 minut naświetlania dziennie.
Indywidualnie należy określić czas naświetlania aby na drugi dzień nie było zaczerwienia skóry. Spalenie się na słońcu będzie zdecydowanie niekorzystne.
Krem z filtrem możemy sobie nałożyć dopiero po 30 minutach. U mnie sprawdza się często olej kokosowy zamiast kremu.
Nie jesteśmy w stanie przedawkować witaminy D przebywając na słońcu. Dodatkową korzyścią jest to, iż witamina D wytworzona przez słońce pozostaje we krwi 2-3x dłużej niż ta z suplementów.
Odpuść sobie wtedy okulary przeciwsłoneczne. Oczy informują mózg, że jest wystawiony na promienie słoneczne.
Podsumowując, witamina D, na pewno działa ogólnoustrojowo i nie można jej roli jedynie ograniczyć do zdrowych kości. Ma wiele zalet, dlatego pożądane byłoby zadbać o jej wysoki poziom.
Wśród tysięcy suplementów witamina D jest substancją w którą z czystym sumieniem opłaca się zainwestować!
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *